Na pierwszy ogień idzie pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom. Zdania są podzielonie. Jedni uważają ją za cudowny produkt, drudzy twierdzą że to zwykły peeling. Jak jest naprawdę musicie ocenić sami, testując ją. Na początek kilka suchych faktów.
Suche fakty:
- pasta głęboko oczyszczająca przeciw zaskórnikom
- przeznaczona do skóry normalnej, tłustej i mieszanej
- zawiera:
- sciagająco - normalizującą zielona glinkę
- aktywną bazę myjącą
- jak działa?:
- ma właściwości kojące i złuszczające
- zapobiega powstawaniu zaskórników
- przeciwdziała tworzeniu niedoskonałości skóry
- pojemność: 75ml
- cena: (8-10zł, zależy gdzie ją kupimy)
- wszystkie produkty z tej serii zawierają naturalne pH i nie mają alkoholu w składzie
Zdjęcia:
Moja opinia:
Sama pasta podoba mi się jako taki peeling mimo, że ma konsystencję pasty. Nie zauważyłam, aby zdziałała cuda na mojej twarzy. Fajnie myje, dobrze się rozprowadza, ładnie pachnie (wszystkie produkty z tej serii pachną tak samo/podobnie), trochę gorzej się ją zmywa, dlatego ja najczęściej stosuję ją pod prysznicem. Z zaskórnikami sobie nie poradziła, ale nie liczyłam, że tak będzie. W dwóch słowach - "dobry peeling".
Czy ją polecam?:
Myślę, że tak. Warto ją wypróbować, chociażby jako taki scrub do naszej buzi, a nuż komuś pomoże :)
Mam nadzieję, że chociaż trochę poznaliście moją opinię na temat tego produktu. Kolejny już niedługo, a ja czekam na wasze komentarze i opinie na temat tej pasty. Co o niej sądzicie? Macie ją? A może jeszcze nie? Jesli nie, to napiszcie czy przekonałam lub zachęciłam was do jej zakupu.
Buziaki, Bella :*